Dzień dobry :)
Od jakiegoś czasu intryguje mnie pewna sprawa. Bez zbędnych wstępów pokażę Wam cóż to za sprawa :) KRZESŁO W ŁAZIENCE.
Czasami jako półeczka. Czasami jako stoliczek. Ale także jako krzesło.
I to mnie nieustannie zadziwia... zobaczcie sami :)






O ile potrafię zrozumieć celowość stoliczko-półeczek, o tyle fascynują mnie te krzesła w roli krzeseł.
Ogromnie mi się to podoba, ponieważ takie krzesełko, nierzadko piękne, potrafi nadać ciekawego wyglądu naszej łazience :) Dobrze dobrane prezentuje się bardzo stylowo. A w praktyce?
Któż zasada na takich krzesłach? Siedząco zdejmujemy skarpetki? :)
Jak Wam się podobają krzesła w łazienkach? Macie? Chcecie mieć?
Zaintrygowana
Mała Mi
Ja ma krzesło w łazience przy mini toaletce, lubię na nim siadać jak układam włosy, czy robię makijaż. Fajna rzecz polecam:)
OdpowiedzUsuńaga
Krzesło przy mini toaletce to zrozumiała sprawa :) ale przy wannie na przykład?
UsuńZadziwia? Dlaczego? Wydaje się być całkiem normalne. Ja co prawda krzesełka zadnego w łazience nie mam, ale gdybym i łazienkę większą miała, to dlaczego nie:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Zadziwia mnie, ponieważ nie potrafię sobie wyobrazić kto miałby na nim siedzieć :) jeśli nie ma się na przykład toaletki (jak pisze u mnie Aga)... w celu ozdoby? :) To szczytny cel oczywiście, ale zastanawiam się na innymi pobudkami :)
UsuńMoja wizja jest bardziej oparta na celu praktycznym, np. przy wannie jako stoliczek do mydła, i innych kosmetyków. Według mnie , wygląda to wręcz uroczo:)
UsuńKiedy zamieszkaliśmy z Panem M. w naszym domku po jakimś czasie doszłam do wniosku, że potrzebuję czegoś do łazienki na czym mogłabym na chwilkę przysiąść - kupiliśmy do tego celu prosty stołeczek z IKEA. Na początku służył mi do suszenia włosów na siedząco (mam dość długie i czasem miałam już dosyć tego stania), teraz używam go raczej jako półeczki na ciuszki Oli w czasie jej kąpieli, ale wyobrażam sobie, że kiedy Ola zacznie już sama się myć będzie idealny dla opiekuna kąpieli, żeby mógł sobie uśiąść wygodniej niż na brzegu wanny...
OdpowiedzUsuńI to są praktyczne powody posiadania krzesła w łazience :) voila! :)
UsuńKrzesło w łazience? Tak, tak, tak! Albo nawet fotel, na przykład wiklinowy. Idealny na przykład do niespiesznego wcierania balsamu w łydki i stopy :)) Przede wszystkim jednak do przesiadywania, gdy ON wyleguje się w wannie ( a wyjątkowo nie możemy się przyłączyć) , to dużo wygodniejsze niż przycupnięcie półdupkiem na brzegu wanny. Albo gdy Młoda się kąpie i właśnie podczas wieczornej kąpieli ma nastrój na opowieści i zwierzenia. Gdyby nie ograniczony metraż nie wahałabym się ani chwili.
OdpowiedzUsuń:) On w kąpieli i opowieści i zwierzenia są cudownymi powodami do posiadania krzesła w łazience :) dziękuję!
UsuńMam od dawna krzesło w łazience i jest to szalenie wygodna sprawa :) Służy mi do położenia książki, szlafroka, czy nawet czegoś do picia ;)
OdpowiedzUsuńCzyli krzesło jako półeczko-stolik? :)
Usuńpo pierwsze zdjęcie nr 1 The Best ;) Po drugie mam małe krzesełko w łazience i przydaje się często. Do malowania paznokci u stóp, do przycupnięcia gdy młody się kąpie, jako schodek dla małego przy umywalce itd. itp. Bardzo przydatna rzecz. Oczywiście można i bez tego ale jak jest stołeczek to i przytulniej w łazience się robi :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Joasia
O malowaniu paznokci nie pomyślałam! Nazbierało się tych powodów.. :)
UsuńPiękne rozwiązania!
OdpowiedzUsuńPiekne!! :)
OdpowiedzUsuńChoć bardziej rozprawiasz o krzesłach, to łazienki też mi się podobają. Ja ostatnio pisałam "O tym, jak nie wykąpałam się w wannie". Jeśli jesteś zainteresowana to zapraszam http://loveartistudio.blogspot.com/2013/10/o-tym-jak-nie-wykapaam-sie-w-wannie.html
OdpowiedzUsuńKrzeseł nie wizięłam na warsztat, choć faktycznie poruszyłaś ciekawe zagadnienie. Odpowiadając na Twoje pytania - nie mam, chciałabym mieć. Chciałabym miec też większą łazienkę :/
pozdrawiam,
Joanna z Lovearti Studio
Zdecydowanie wielkość łazienki ma wpływ na to czy można sobie na krzesło w środku pozwolić :)
Usuń